Zaburzenia osobowości: osobowość lękliwa (unikająca)

Ludzie o cechach osobowości lękliwej (unikającej) pragną akceptacji i bliskości, ale bardzo boją się odrzucenia. Pomimo potrzeby bycia z innymi, wycofują się z życia towarzyskiego, a relacje budują z wielkim trudem – obawa okazuje się silniejsza.
Osoby unikające uważają, że coś jest z nimi tak. Mają się za gorsze (na przykład głupsze, brzydsze, gorzej przystosowane) od znajomych czy kolegów z pracy. Starają się ukryć swój „defekt”, czyli coś, czego ich zdaniem ludzie wokół nie mogliby zaakceptować. Są nieufne, zamknięte, skoncentrowane na tym, żeby nie pozostawić złego wrażenia. Rzadko pozwalają się naprawdę poznać. Zachowują się swobodnie tylko wtedy, gdy mogą liczyć na całkowitą przychylność otoczenia.
Dla osobowości lękliwej charakterystyczne są duże ambicje i wysokie standardy, powiązane z poczuciem własnej niekompetencji. Taka konfiguracja cech powoduje silne napięcie, a także wyczulenie na negatywne oceny z zewnątrz. Uwaga osób unikających koncentruje się na krytycznych sygnałach i wszystkim, co mogłoby sprowokować nieprzychylne reakcje. Poziom lęku wzrasta, a kiedy zdenerwowanie staje się widoczne, osoby o cechach lękliwych mają kolejny argument potwierdzający ich „nieprzystosowanie”.
Efektem sposobu myślenia tych osób jest wycofywanie się z różnych sfer życia. Poza relacjami, może to dotyczyć kariery zawodowej i spędzania wolnego czasu. Osoby unikające wybierają najczęściej pracę poniżej swoich możliwości, po to, by nie mierzyć się z porażką lub krytyką. Boją się wyzwań i nie chcą konfrontować się z sytuacjami, w których mogą nie wiedzieć, jak się zachować. Najważniejsze jest dla nich bezpieczeństwo, choć cierpią z powodu niespełnionych ambicji. Bywa, że rezygnują również ze swoich zainteresowań, zakładając że coś jest za trudne i na pewno się nie uda.
Lęk związany z tym zaburzeniem osobowości często skłania osoby unikające do poszukiwania pomocy. Może on przybrać postać zaburzeń lękowych, na przykład obsesyjno-kompulsyjnych albo napadów paniki. Żeby rozpocząć właściwą psychoterapię u pacjentów unikających, trzeba zdobyć ich zaufanie. Dopiero, kiedy pozwolą sobie na otwartość, można pracować nad ich poczuciem własnej wartości i relacjami.

Małgorzata Libman-Sokołowska