Zaburzenia dysocjacyjne (konwersyjne)

W grupie zaburzeń dysocjacyjnych znajdziemy najbardziej spektakularne zjawiska znane psychiatrii, takie jak utrata pamięci lub wzroku wywołana emocjonalnym wstrząsem, stany przypominające opętanie czy powstanie alternatywnej osobowości. Łączy je jedno: jakiś aspekt funkcjonowania pacjenta „oddziela się” i przestaje podlegać świadomej kontroli.
Na przykład zmysł wzroku funkcjonuje prawidłowo, ale obraz nie jest dostępny dla świadomości. Tak, jakby ktoś zablokował komunikację między „centrum dowodzenia”, a zmysłami, rękami, nogami lub pamięcią. Wspomniana blokada nie jest wynikiem choroby żadnej części ciała. Powoduje ją lęk, którego osoby cierpiące na zaburzenia dysocjacyjne prawdopodobnie nie potrafią przeżyć w inny, typowy dla większości ludzi sposób.
Objawy zaburzeń dysocjacyjnych pojawiają się nagle – i równie niespodziewanie mogą ustąpić. Uważa się, że są ściśle związane z aktualnie przeżywanymi problemami (szczególnie w relacjach z ludźmi) lub traumatycznymi wydarzeniami. Osoby podatne na tego rodzaju zaburzenia zwykle unikają kontaktu z tym, co nieprzyjemne i zaprzeczają rzeczywistym trudnościom. Trudne emocje (nieświadomie!) przekształcają w inne objawy, często pochodzące z ciała – być może łatwiejsze do przyjęcia.
We europejskiej, a więc i polskiej klasyfikacji chorób, występują następujące zaburzenia dysocjacyjne:
Amnezja dysocjacyjna – utrata pamięci, najczęściej bieżących wydarzeń, związana z urazem psychicznym.
Fuga dysocjacyjna – pozornie celowa podróż poza miejsce pracy i zamieszkania, w stanie amnezji. Zachowanie chorego wydaje się napotkanym osobom zupełnie normalne.
Osłupienie dysocjacyjne (stupor) – niemal całkowite zastygnięcie w bezruchu i brak reakcji na bodźce, przy zachowanej przytomności.
Trans i opętanie – urata poczucia tożsamości i pełnej orientacji w otoczeniu, schematyczne, powtarzalne zachowanie, czasem działanie jak w stanie owładnięcia przez jakąś zewnętrzną siłę.
Dysocjacyjne zaburzenia ruchu – całkowita lub częściowa utrata możliwości poruszania kończynami. Możliwa jest również psychogenna utrata kontroli nad strunami głosowymi.
Drgawki dysocjacyjne – napady drgawkowe, przypominające napady padaczkowe, przebiegające jednak bez utraty świadomości.
Dysocjacyjne znieczulenia i utrata czucia zmysłowego – utrata czucia z jakiegoś obszaru ciała lub zmysłu (na przykład zawężenie pola widzenia).
Wśród zaburzeń dysocjacyjnych znajduje się również osobowość mnoga – rozpoznanie, które budzi wiele kontrowersji, przez część specjalistów uważane przede wszystkim za wytwór kultury. Być może, w wyniku silnego urazu psychicznego, w umyśle niektórych osób może powstać alternatywne „ja” – które ma własne potrzeby, wspomnienia i sposób bycia.
Dawniej zaburzenia dysocjacyjne nazywano nerwicą histeryczną. Termin ten wyszedł z użycia: jest niejednoznaczny i budzi negatywne skojarzenia, tym niemniej odegrał ważną rolę w historii psychiatrii. Józef Babiński, wybitny neurolog i psychiatra z przełomu XIX i XX wieku, bardzo trafnie określił histerię jako „wielką symulantkę”. Również współcześnie obserwowane objawy konwersyjne przypominają symptomy innych schorzeń, choć doświadczeni lekarze często potrafią dostrzec różnice. Warto podkreślić, że „udaje” sama choroba, a nie pacjent! Nawet najbardziej zadziwiające objawy nie podlegają kontroli chorego i nie są wynikiem jego celowych działań.
Podstawową metodą leczenia zaburzeń dysocjacyjnych jest psychoterapia. Czasem, wspomagająco, stosuje się leki przeciwlękowe.

Małgorzata Libman-Sokołowska

Kępiński A. Psychopatologia nerwic. Wydawnictwo Literackie, Kraków 1992.