Zaburzenia osobowości: osobowość z pogranicza (borderline)

Osobowość z pogranicza należy do najbardziej kontrowersyjnych kategorii diagnostycznych. Nazwę zawdzięcza obserwacji Freuda, który stwierdził, że istnieje grupa pacjentów niepodatnych na psychoanalizę, cierpiących na zaburzenia głębsze niż nerwicowe, ale utrzymujących dużo lepszy kontakt z rzeczywistością niż pacjenci psychotyczni.
Znaleźli się więc „na granicy” pomiędzy nerwicą a psychozą. Według części terapeutów borderline jest sposobem organizacji (strukturą) osobowości, czyli „czymś więcej”, niż ekstremalnym nasileniem pewnych cech, widocznym w innych zaburzeniach. We współczesnych systemach klasyfikacji zaburzeń psychicznych borderline ma jednak taki sam status jak inne zaburzenia osobowości. W klasyfikacji europejskiej jest podtypem osobowości chwiejnej emocjonalnie (wyróżnia się jeszcze podtyp impulsywny, ale w praktyce klinicznej podział ten nie ma wielkiego znaczenia); w amerykańskiej natomiast stanowi oddzielną kategorię.
Dla osobowości z pogranicza charakterystyczna jest duża intensywność i zmienność nastrojów, przy czym częściej występują emocje negatywne – głównie złość, a także lęk i smutek. Życie osób z tym zaburzeniem przypomina podróż górską kolejką, na trasie której zaplanowano niewiele płaskich odcinków. Wiąże się to z ich sposobem postrzegania rzeczywistości w czarno-białych kategoriach: wszystko jest albo wspaniałe, albo beznadzieje, najlepsze albo nic nie warte. Ten sam wzorzec odnosi się do ludzi i relacji z nimi.
Ludzie są dla osób z pogranicza bardzo ważni. Kiedy kochają, kompletnie zatracają się w uwielbieniu; kiedy nienawidzą, demonstrują to w sposób nie pozostawiający miejsca na wątpliwości. Pragną miłości idealnej, w której mogłyby odnaleźć bezpieczną przystań i stabilizację własnych emocji, co niestety zwykle pozostaje w sferze marzeń. Po pierwsze, to osoby impulsywne, które łatwo wchodzą w związki, najczęściej w sposób zupełnie nieprzemyślany. Po drugie, nawet najmniejsze uchybienie ze strony partnera, zachowanie, które mogłoby świadczyć o braku zainteresowania, jest traktowane jako odrzucenie i wywołuje wybuch emocji. Osoby o cechach z pogranicza przeraża myśl o tym, że mogłyby zostać porzucone, dlatego kiedy w ich umyśle pojawi się choćby drobna wątpliwość, uruchamiają lawinę gróźb i próśb, odgrywają dramatyczne sceny, stosują szantaże (z próbami samobójczymi włącznie), byleby tylko zatrzymać partnera przy sobie. Co gorsza zbyt duża bliskość w relacji również może skutkować lękiem (przed utratą własnej tożsamości) i prowadzić do cyklu dramatycznych rozstań i powrotów.
Osoby z zaburzeniem typu borderline przeżywają często stany odrętwienia, utraty kontaktu z własnym „ja”, wewnętrzną pustkę. Starając się odzyskać poczucie siebie i rzeczywistości, poszukują intensywnych bodźców, nie dbając o własne bezpieczeństwo. To ludzie, którzy mają tendencję do stosowania używek, lekkomyślnych zachowań seksualnych, kompulsywnego jedzenia, agresji skierowanej wobec innych i wymierzonej przeciwko sobie (samookaleczeń, prób samobójczych). Nie potrafią inaczej poradzić sobie z zalewającym ich niepokojem, niepewnością, co do tego, kim są i czego naprawdę pragną. Ich poczucie własnej wartości jest również bardzo niestabilne. Z powodu drobnych niepowodzeń mogą na przykład z dnia na dzień rzucić pracę, w której dobrze sobie radzili.
Ludzie cierpiący na zaburzenie z pogranicza przez ciągłą huśtawkę nastrojów, wybuchy złości i nieodpowiedzialne zachowania są odbierani przez otoczenie jako bardzo uciążliwi. Często zdają sobie z tego sprawę – zwłaszcza, że nie są w stanie wytrzymać sami ze sobą. Stresujące wydarzenia w ich życiu, takie jak rozstania z ludźmi czy niepowodzenia zawodowe powodują u nich zaostrzenie objawów: stany lękowe, depresyjne, a nawet psychotyczne (utratę kontaktu z rzeczywistością), nierzadko związane z poważnymi próbami samobójczymi. Z tych powodów osoby o cechach borderline dość często (w porównaniu z innymi zaburzeniami osobowości) trafiają na oddziały psychiatryczne. Wiedzą o tym, że potrzebują pomocy i zwykle podejmują leczenie. Niestety relacja z lekarzem czy psychologiem podlega takim samym regułom jak inne związki międzyludzkie, dlatego wspaniały specjalista z dnia na dzień może okazać się ucieleśnieniem wszelkiego zła, co nie sprzyja kontynuacji terapii.
Badania pokazują, że wiele osób z rozpoznaniem borderline w dzieciństwie doświadczało przemocy i zaniedbania, choć udział czynników genetycznych w rozwoju zaburzenia również wydaje się prawdopodobny.

Małgorzata Libman-Sokołowska