Czy warto robić postanowienia noworoczne?

Tradycja noworocznych postanowień jest podtrzymywana od wieków i obecna w wielu kulturach. Pierwotnie była związana z wierzeniami religijnymi, a ludzie, zamiast składać obietnice samym sobie, ślubowali poprawę bogom. Współczesny zwyczaj robienia postanowień noworocznych, rozpowszechniony między innymi wśród mieszkańców Europy i Ameryki Północnej, wywodzi się z kultu rzymskiego boga Janusa.
W wielu językach nazwa pierwszego miesiąca roku nawiązuje do jego imienia (ang. January, niem. Januar, fr. Janvier), ponieważ był on patronem początków i przemian. Uważano go za potężne bóstwo i przedstawiano jako mężczyznę o dwóch twarzach, spoglądającego jednocześnie w przeszłość i przyszłość. Rzymianie powierzali mu swoje coroczne postanowienia.
Choć dzisiejsze obietnice składane z początkiem roku nie mają wymiaru religijnego, dla wielu osób pozostają bardzo istotne. Nadal data pierwszego stycznia uważana jest za „magiczną”, a Nowy Rok utożsamiany jest z nową energią, która sprzyja temu, by „zacząć od nowa”. Każdego grudnia dziennikarze proszą psychologów o komentarz do zagadnienia noworocznych postanowień. Cytowane wypowiedzi najczęściej są oparte na ogólnej wiedzy psychologicznej i intuicji pytanych, a rzadko nawiązują do wyników badań naukowych. Tymczasem noworocznym obietnicom poświęcono kilka poważnych projektów badawczych, a otrzymane rezultaty prowadzą do cennych i optymistycznych wniosków.
Zatem: czy warto?
Tak! Liczne badania pokazują, że około 40% osób nadal trwa w swoim postanowieniu po 6 miesiącach. Poza tym osoby, które postanowiły, że zmienią coś konkretnego, osiągają znacznie lepsze rezultaty, niż osoby, które zauważają w sobie coś do zmiany, ale nie deklarują żadnego działania. W tej drugiej grupie osiągnięto ciekawy efekt – ponad połowa uczestników jednego z badań, którzy zauważali potrzebę przemian, ale nic nie robili, sformułowała swoje postanowienia pod koniec stycznia. Prawdopodobnie refleksja sprowokowana udziałem w projekcie naukowym sprawiła, że zrobili krok naprzód: od nazwania problemu do gotowości, by się z nim zmierzyć.
Czym się nie przejmować?
Z przeprowadzonych badań wynika, że wiek i płeć nie mają związku z wytrwałością w powziętym postanowieniu. Postanowienia noworoczne są dla wszystkich! Nieistotne okazało się również, czy obietnica dotyczyła wyeliminowania jakiegoś zachowania (np. palenia papierosów), czy też podjęcia nowego rodzaju działania (np. fizycznej aktywności). Wychodzi więc na to, że w przypadku noworocznych postanowień stwierdzenie, że „będę coś robić” i „nie będę czegoś robić” ma takie samo znaczenie.
Na co uważać?
Dwie strategie w realizowaniu noworocznych postanowień zdecydowanie się nie sprawdzają: myślenie życzeniowe („samo się ułoży”) i obwinianie się, kiedy coś idzie niezgodnie z planem. Warto mieć to na uwadze. Same potknięcia, odstępstwa od postanowienia, nie wróżą porażki. Kluczowa jest umiejętność powrotu na wyznaczony tor.
Co pomaga wytrwać?
Bardzo ważnymi czynnikami są gotowość do zmiany i wiara we własne możliwości. Ale trzeba umieć też eliminować pokusy, żeby nie mieć okazji do odstępstw od planu. Wsparcie otoczenia, choć nieistotne na samym początku, staje się kluczowe po kilku miesiącach od wprowadzenia zmiany.
Postanowienie na pewno nie zaszkodzi…
…o ile nie będziemy wpędzać się w poczucie winy, kiedy zabraknie nam wytrwałości. Noworoczne plany dotyczą najczęściej dbałości o zdrowie – zerwania z nałogami, zdrowego odżywiania i sportu oraz poprawy bliskich relacji – cóż w tym złego? To wspaniałe, że chcemy się rozwijać! Życzę Państwu pomyślności w Nowym Roku!

Małgorzata Libman-Sokołowska

Norcross JC, Vangarelli DJ. The Resolution Solution: Longitudinal Examination of New Year’s Change Attempts. Journal of Substance Abuse 1989; 1: 127 – 134.
Norcross JC , Mrykalo MS, Blagys MD. Auld Lang Syne: Success Predictors, Change Processes and Self-Reported Outcomes of New Year’s Resolvers and Nonresolwers. Journal of Clinical Psychology 2002; 58: 397 – 405.